17 grudnia 2011
Artur Włodarczyk: Nudno było stać w miejscu
- Po oglądnięciu filmu "Kosmiczny mecz" koszykówka naprawdę zaczęła mi się podobać - mówi zawodnik juniorów a także pierwszej drużyny TS Wisła Kraków - Artur Włodarczyk
Pochodzisz z rodziny sportowej. Co sprawiło, że wybrałeś sport drużynowy jakim jest koszykówka skoro rodzice uprawiali lekkoatletykę.
- Na początku nic mnie do koszykówki specjalnie nie ciągnęło, dużo bardziej wolałem grać w piłkę nożną. Jednak po oglądnięciu filmu "Kosmiczny mecz" koszykówka naprawdę zaczęła mi się podobać, a okazało się, że akurat w Wiśle powstaje sekcja koszykówki więc się zgłosiłem.
Jakie dyscypliny uprawiałeś poza koszykówką?
- Piłkę nożną, bardzo lubiłem grać pod blokiem z kolegami co potem spowodowało, że zapisałem się do klubu. Zrezygnowałem jednak po jednym sezonie, ponieważ grałem na bramce i nudno było stać w miejscu i czekać aż co 15 minut piłka wpadnie mi do rąk.
Jesteś zawodnikiem, który od najmłodszych lat był liderem w swoich drużynach. Jak radzisz sobie z taką rolą?
- Dobrze, przyzwyczaiłem się. Były lepsze i gorsze chwile zawsze starałem się pomagać i mobilizować wszystkich. Cieszę się, że oni też mi pomagali.
Obecnie występujesz w drużynie juniorów rocznik 94/95. Jak dajesz sobie radę w rywalizacji z kolegami którzy są od Ciebie starsi nawet o dwa lata? Jak układa się między wami współpraca na treningach?
- Współpraca układa się bardzo dobrze jesteśmy zżytym ze sobą zespołem, na treningach panuje pełne zaangażowanie co pomaga zespołowi iść do przodu, a jeśli chodzi o radzenie sobie ze starszymi kolegami to raczej jestem dobrze przygotowany i przyzwyczajony do gry ze starszymi wiec trenuje się bardzo dobrze.
Nowy trener, nowe wyzwania. Jaki jest cel Waszej drużyny na ten sezon, a co Ty byś chciał osiągnąć?
- Ciężko określić dokładny cel, jesteśmy ciekawym zespołem mającym dobrych zawodników i myślę że powinniśmy starać każdy mecz grać jak najlepiej - wtedy będziemy mogli grać na wyższym poziomie i liczyć na duży sukces.
Występy w drużynie juniorów to jedno, drugie to występy w drużynie seniorskiej, w której zaczynasz grywać regularnie. Jakie wrażenia i jakie doświadczenia nabyłeś po treningach i meczach w pierwszym zespole?
- Na pewno jest to spore wyróżnienie i spora nauka. Dużo się nauczyłem grając w seniorach i już widzę, że to procentuje. Mam nadzieje, że trener dalej będzie mnie wystawiał. Cieszę się, że z meczu na mecz gram coraz lepiej i pomagam partnerom na boisku.
Zostałeś obecnie powołany na turniej reprezentacji Polski U-16, który odbędzie się w Szczyrku pod koniec roku, czego oczekujesz od swoich występów i jaki postawiłeś sobie cel do osiągnięcia w kadrze?
- Chce się pokazać z jak najlepszej strony. Będzie to pierwsze moje doświadczenia na tle międzynarodowym, dam z siebie wszystko i zobaczymy co się stanie.
Jesteś zawodnikiem, który w całości poświęca się koszykówce. Co chciał byś osiągnąć w tej dyscyplinie sportu, czy planujesz zawodowo grać w kosza?
- Na pewno chciałbym grać zawodowo w koszykówkę i to jest moje marzenie. Na razie staram się ćwiczyć jak najlepiej i wiem że przyjdą tego efekty. Po prostu chce być najlepszy.
Wisła obecnie to tylko druga liga i niewielkie perspektywy na awans. Czy jest taki klub, w którym chciałbyś kontynuować swoja karierę sportową?
- Mam kilka przemyśleń ale co będzie nie wiem, na razie koncentruje się na grze tutaj w Krakowie.
Czego tak młodemu koszykarzowi można życzyć po za brakiem kontuzji ?
- Wytrwałości w dążeniu do celu. I dobrego występu na turnieju w Szczyrku.
Tagi: Artur Włodarczyk, wywiad
Ostatnie aktualności
Ostatnie mecze
Chłopcy U-12
KS Korona Kraków - TS Wisła 46:78
Juniorzy U-18
TS Wisła - MKK MDK Kielce 82:51
Młodzicy U-14
KS Niwa Oświecim - TS Wisła 87:43
Kadeci U-16
KS Niwa Oświęcim - TS Wisła 59:88

