M. Góralski: "Trening jest dla mnie chwilą dla siebie"

Wywiad z Mateuszem Góralskim.


Mateusz Góralski- jeden z młodych, dobrze rokujących na przyszłość zawodników. Poświęcił chwilę, aby podsumować ostatnie wydarzenia związane oczywiście z koszykówką.

Ten sezon jest dla Ciebie bardzo aktywny: matura, gra w drugiej lidze oraz juniorach (u-20). Jak udaje Ci się to wszystko pogodzić?

Udało się tylko dlatego, że nie przejmuję się zupełnie maturą.

Czy pomiędzy tymi obowiązkami znajdujesz chwilę dla siebie?

  Trening jest dla mnie chwilą dla siebie.

Juniorzy U-20 pierwszy, domowy mecz rozegrali bez najmniejszych problemów. Wasi rywale, zespół UKS 2010 Liszki pokonaliście 159:43, a Ty zdobyłeś dziesięć punktów. W Niedzielę (09.12) rozegraliście mecz z wyżej wymienioną drużyną. Spotkanie zakończyło się wynikiem 125: 48. Jak skomentujesz to spotkanie? Możemy nazwać ten mecz "rozgrzewką";?

To zdecydowanie była rozgrzewka. Myślę, że nikogo nie zaskoczył ten wynik, szczególnie gdy się wie, jak wygląda małopolska liga.

  Jak ocenisz drużynę juniorów starszych?

Uważam, że jesteśmy dobrą drużyną, gramy razem już kilka lat a taka znajomość pomaga na boisku. Trochę brakuje nam centymetrów pod koszem ale do naszej gry na obwodzie nie można mieć zarzutów.

Jakie macie cele na ten sezon?

Półfinały MP. O tym co będzie dalej zadecydują już grupy.


Występujesz również na parkietach drugoligowych. Jak podsumujesz swoje dotychczasowe (nieliczne) występy.

Faktycznie nieliczne (śmiech). Seniorska koszykówka to kompletnie coś innego niż młodzieżówka. Moje pierwsze mecze były nie najgorsze. Meczu z Warką nie zaliczę jednak do udanych i zgaduję, że trener mógł stracić trochę zaufania do moich umiejętności. Teraz mam zamiar dać z siebie więcej niż dotychczasowe 100% na treningach żeby otrzymać minuty w rotacji. 

 

Rozmawiała N.W