Jaskółki odleciały.

W dniu 19.02.2017r chłopców z rocznika 2004 i młodszych czekał mecz wyjazdowy w Tarnowie.

Po dobrze przepracowanym obozie chcieliśmy potwierdzić dobrą formę i pokazać to czego się nauczyliśmy. Niestety w ostatnim dniu przed wyjazdem rozchorował się Paweł Meus. Pojechaliśmy więc na mecz w jedenastu. Drużyna gospodarzy przystąpiła do meczu osłabiona brakiem rozgrywającego, który leczy kontuzje. Nie przeszkodziło im to jednak wygrać pierwszą kwartę. W drugiej kwarcie kontuzja ich najwyższego gracza Grzegorza Idziaka spowodowała, że zaczęliśmy przeważać w zbiórkach na tablicy, co nie przełożyło się znacznie na wynik.

Ta sytuacja spowodowała jednak, że chłopaki uwierzyli w siebie i wygrali trzecią kwartę. Bardzo dobrze tego dnia spisywał się Szymon Tabiś (12pkt), który zebrał kilka ważnych piłek dla naszego zespołu. W czwartej kwarcie rzuciliśmy się do odrabiania strat. Brylował w tym głównie Eryk Noszczyński, który dwoił się i troił, przechwytywał, rzucał za 3pkt, w całym meczu zdobywając 34 pkt. Udało nam się dojść na 4pkty, lecz w końcówce zabrakło determinacji i skupienia w obronie. Ostatecznie drużyna Unii pokonała nas 66:60. Najwięcej punktów dla Wisły zdobyli 34 Noszczyński, 12 Tabiś, 4 Kękuś. Jednak z perspektywy całego meczu jestem zadowolony z postawy zespołu. Dziękuję im za to, że na boisku walczyli i grali do końca. W tym dniu drużynę prowadził trener Piech.


MUKS 1811 Unia Tarnów - TS Wisła Kraków  66:60 (19:10, 16:15, 12:13, 19:22)