Kadeci 2002- Czas przygotowań zakończony

Za nami miesiąc wrzesień a więc intensywny czas przygotowań do sezonu.

Po ciężkiej pracy na zgrupowaniu szkoleniowym w Czudcu i świetnej pracy trenera Andrzeja Sudy, który przez większą część obozu prowadził zajęcia za przebywającego na Mistrzostwach Europy U-16 trenera Piotra Piecucha nadszedł czas, którzy zawodnicy lubią najbardziej a więc turnieje towarzyskie.

Pierwszym sprawdzianem był XXI Ogólnopolski Turniej o Puchar Wawelskich Smoków rozgrywany na obiektach TS Wisła. Sześć drużyn przez trzy dni (1-3września) rywalizowało systemem mecz każdy z każdym o końcowy tryumf w imprezie. Trzy drużyny w końcowej klasyfikacji zgromadziły tę samą liczbę punktów , o kolejności w tabeli decydowały małe punkty i tutaj najlepszy okazał się zespół gospodarzy. Poziom zróżnicowany, ale kilka meczów mogło się naprawdę podobać bo trzymały kibiców w napięciu do ostatnich sekund. MVP turnieju został Filip Rerak a w najlepszej piątce znaleźli się jeszcze Maciek Latos oraz Mateusz Przęczek.

Tydzień później (8-10 września)  Smoki 2002 zagrały kolejny turniej w Krakowie o Puchar Rektora AGH. Bardzo mocno obsadzona impreza na której pojawiły się czołowe drużyny z kraju a także kilka bardzo mocnych ekip z zagranicy (Macedonia, Litwa, Słowacja, Czechy-w sumie 16 drużyn) były kolejnym świetnym sprawdzianem dla naszej drużyny. Rozpoczęliśmy od porażki z ekipą z Macedonii po dobrym meczu a ekipa rywali dotarła aż do finału gdzie po zaciętej walce uległa Litwinom. Kolejne dwa mecze niezwykle zacięte, wygrana dwoma punktami z ekipą z Mińska Mazowieckiego oraz jednym punktem z drużyną z Rybnika dały awans z drugiego miejsca i walkę o lokaty 5-8. Starcie z drużyną Ursynów Warszawa to kolejna bitwa o każdy centymetr boiska i zwycięstwo Wiślaków ponownie różnicą jednego punktu. W ostatnim meczu o piąte miejsce w turnieju wyczerpany ciężkimi bojami zespół poległ wysoko z ekipą WKK Wrocław i zajął ostatecznie szóstą lokatę.

Dwa tygodnie na pracę, krótki oddech i kolejne turniejowe zmagania. Tym razem turniej o Puchar Burmistrza Przeworska (22-24 września) i kolejny raz chłopaki stają na wysokości zadania wygrywając całą imprezę. Po rozmaitych perturbacjach przed wyjazdem i brakiem treningów w tygodniu przed imprezą, drużyna rozkręcała się z meczu na mecz. Rozpoczęło się od porażki jednym punktem z odwiecznym rywalem z Wieliczki , ale potem zwycięstwa kolejno ze Stalową Wolą i Białą Podlaską dały awans z drugiego miejsca do półfinału w którym Wisła zdemolowała wręcz drużynę ze Skierniewic 80:41. Finał to powtórka z meczu grupowego z ekipą Regisu Wieliczka i bardzo udany rewanż zakończony wynikiem 60:31 oraz wygraną w całym turnieju. MVP  turnieju wybrany został  Filip Rerak do piątki turnieju Mateusz Przęczek a najlepszym rzucającym za trzy punkty Jakub Kawalec.

Jestem bardzo zadowolony z występów moich chłopaków choć cały czas im powtarzam, że turniej to turniej a liga to liga i tak naprawdę tutaj wyjdzie prawdziwe oblicze zespołu. Niemniej jednak pokazaliśmy się z dobrej strony w tych imprezach. Najważniejsze - zespół naprawdę walczył w każdym meczu o jak najlepszy wynik, często w parterze i to mnie cieszy najbardziej bo był to mój główny zarzut pod adresem chłopaków w poprzednich sezonach. Po drugie kilkakrotnie moi podopieczni pokazali, że potrafią dobrze wytrzymać nerwowe końcówki kiedy wynik jest na styku i o końcowym rezultacie decyduje jedna góra dwie ostatnie akcje. Po trzecie, że pomimo różnych zawirowań wokół zespołu , chłopcy stanowią zwartą świetnie funkcjonującą ze sobą grupę. Bez tego nie byłoby szans na walkę, zaangażowanie i sukcesy jakie osiągnęli podczas tych turniejów. Cieszę się bardzo, że widać kolejny postęp w grze mojej drużyny, ale ciągle jestem czujny bo doskonale wiem, że zweryfikuje nas liga i tu w każdym meczu musimy grać  maksymalnie skoncentrowani i zaangażowani. Ciągle głównymi faworytami do wygrania ligi są ekipy z Wieliczki oraz Tarnowa ale coś mi mówi, że możemy w tym sezonie naprawdę mocno namieszać. Widzę to w oczach chłopaków- nie chcą być ciągle na trzecim miejscu. Chcę bardzo podziękować trenerowi Andrzejowi Sudzie za pomoc podczas obozu, turniejów, za wszystko co zrobił dla tych chłopaków. Dużo tłumaczył, mało chwalił, no taki już jest, ale bez jego pomocy na pewno byśmy tak dobrze nie wypadli podczas wrześniowych gier. Dziękuję Andrzejku !

Dziękuję również Państwu Przęczek za pomoc w organizacji turnieju Wawelskich Smoków, bo przy takiej imprezie jest ogrom pracy od rana do wieczora i jedna osoba nie jest w stanie wszystkiego ogarnąć. Dobrze, że są jeszcze ludzie na których można zawsze liczyć. Bardzo dziękuję!

Przed nami sezon na który pracujemy już trzeci rok. Gratuluję chłopakom wytrwałości i zaangażowania na treningach i osiągniętych sukcesów podczas turniejów. Teraz nadchodzi czas egzaminu czyli liga. Walczymy w każdym meczu o to co jest Waszym marzeniem. Niech się spełni poprzez ciężką pracę i grą zawsze na 100%. - tak kończy podsumowanie intensywnego września trener Piotr Piecuch