3-0 Juniorów

Dobry początek sezonu zanotowali juniorzy Wisły.

Pierwsze trzy spotkania padły łupem naszych smoków. W pierwszej kolejce spotkań po zmianie gospodarza przy hali na Reymonta zespół U18 zmierzył się z Jurą Zabierzów. Początek spotkania należał do naszych zawodników szybka gra i składne akcje pozwoliły nam szybko objąć prowadzenie w meczu. Przewaga w pierwszych minutach mogła być jeszcze większa, ale w tej części spotkania raziliśmy nieskutecznością spod samego kosza. Po wygranych pierwszych 10 minutach meczu 21:12 w nasze poczynania wkrada się niedokładność i nadmierne rozluźnienie. Drugą odsłonę przegrywamy 10:15 i do szatni schodzimy z zaledwie 4 oczkami zapasu. Trzecia kwarta meczu wygrana 22:7 pozwoliła na spokojne kontrolowanie meczu przez ostatnie 10 minut. Szeroka rotacja składem, w którym wystąpiło 12 graczy i ostatecznie mecz kończymy wynikiem 68:47


TS Wisła Kraków - SKF Jura Basket Zabierzów  68:47  (21:12, 10:15, 22:7, 15:13)

Punkty dla Wisły: Wierzba 19, Kasperczyk 11,  Maciejak 1, Szydlak 16, Budzyński 2, Kozyra 6, Janiszewski 2, Dobranowski 9, Szczyrek2.

 

Druga kolejka to pojedynek z zespołem z PM Tarnów. Rywal zawsze wymagający i trudny do zatrzymania, a szczególne trudności sprawiał nam Piotr Żaczkiewicz - zdobywca 28 punktów. Początek spotkania to wymiana ciosów. Oba zespoły grają twardą defensywę. Kilka zmarnowanych łatwych rzutów spod samego kosza powoduje, że przewaga Wawelskich Smoków nie jest zbyt okazała. 19:14. Druga kwarta meczu swoim przebiegiem bardzo przypominała pierwszą kwartę. Mozolnie budowana przewaga, dzięki minimalnie lepszej obronie pozwala po raz kolejny wypracować kilka punktów zaliczki. 39:26 -- przy takim wyniku zabrzmiała syrena oznajmiająca koniec pierwszej części spotkania. Kolejne dwie odsłony meczy nie przyniosły już przełamania gości, spokojnie kontrolowaliśmy spotkanie odnosząc już drugie zwycięstwo w sezonie.

TS Wisła Kraków - PM Tarnów  74:58 (19:14, 20:12, 16:14, 19:18)

 

Trzecia kolejka spotkań to wyjazd na mecz do Kielc. Z MKK MDK Kielce wyjątkowo gramy na hali przy ul. Żytniej, która pamięta jeszcze czasy męskiej ekstraklasy w Kielcach. Już w 4 minucie spotkania Wiślacy prowadzą 13:6. Wtedy to kielczanie trafiają swoją pierwszą trójkę w meczu 13:9 a chwilę później po kolejnym trafieniu zza łuku gospodarzy 18:18. Dzięki agresywnej grze do kosza kwartę kończymy 7 rzutami osobistymi i prowadzeniem 22:18.
Druga kwarta otwiera się na korzyść Wawelskich Smoków. 25:18 i przerwa na żądanie dla MKK. Po czasie kompletnie gubimy rytm i w zaledwie kilka minut, po kolejnej celnej trójce z "ręką na czole" Bołba znowu zaświecił na tablicy remis 25:25. Sześć punktów z rzędu Wiślaków i znowu do życia przywraca gospodarzy celny rzut zza łuku. 39:33 do przerwy. Praktycznie nie zaczęła się druga cześć meczu jak kielczanie dwukrotnie "rażą" z dystans po raz trzeci doprowadzając do remisu po 44. Celownik również ustawili Wiślacy i w tej części spotkania trafiamy trzykrotnie za trzy co daje nam kilkupunktową zaliczkę przed ostatnią częścią meczu. Przełamanie nastąpiło dopiero na 5 minut przed końcem spotkania kiedy to Smoki wypracowały 14 punktów przewagi. Dalsza gra kosz za kosz nie przyniosła już zmiany rezultatu i trzeci mecz z rzędu padł łupem Wiślaków. Nadmienić należy, że goście w dniu dzisiejszym wykazali się bardzo dobrą skutecznością trafiając 11 razy za trzy pkt. Po trzech kolejkach jesteśmy wiceliderem tabeli tuż za KS CRACOVIA 1906 Szkoła Gortata, z którą zmierzmy się już 18 listopada.

 

MDK Kielce - TS Wisła Kraków 75:83 (18:22, 15:17, 16:18, 26:26)

Punkty dla TS Wisła : Wierzba 29, Kasperczyk 18, Maciejak 2, Szydlak 15, Janiszewski 3, Budzyński 3, Dobranowski 13.