Prawie na 102

Po raz pierwszy w tym sezonie udało się koszykarzom drugoligowej Wisły Kraków zdobyć 100 punktów w meczu ligowym a udało się tego dokonać w naprawdę niezłym stylu.

Fotogaleria

Zaczął się niedzielny mecz od miłej uroczystości. Drużyna i sztab szkoleniowy bardzo doceniają fakt, że pomimo czasów kiedy zespół przegrywał mecz za meczem (poprzedni sezon), to jednak zawsze ma za sobą grupę wiernych kibiców. Dopingują drużynę na hali przy Reymonta, ale kilka osób jeździ za chłopakami wszędzie wspierając niezależnie od wyników i jak to też czasem bywało kiepskich meczów. Dlatego od niedzieli będzie zwyczajem wręczanie kwiatów kobietom obchodzącym imieniny w tygodniu w którym rozgrywany będzie mecz ligowy. Pierwszy bukiet Jakub Wojciechowski wręczył przed meczem Pani Renacie Natkaniec, która akurat w tym dniu obchodziła swoje imieniny. Fajna chwila, zaskoczenie solenizantki i brawa od zgromadzonych kibiców. Zasłużone! A potem wyrzut piłki do góry przez sędziego i zaczął się mecz. Wisła w poprzednim sezonie przegrała obydwa mecze ligowe z ekipą z górnego Śląska różnicą dwóch punktów i obydwie porażki bardzo zabolały dlatego zespół bardzo chciał się zrewanżować .Od początku gospodarze narzucili swoje tempo mając okazje po dobrej obronie na wyprowadzanie szybkich kontrataków a także celnie trafiając rzuty trzypunktowe. Drużyna gości jednak nie zamierzała łatwo się poddać, również skutecznie rzucała za trzy punkty a dobre akcje zespołowe pozwalały utrzymywać dystans dający nadzieje na odrobienie strat. Gospodarze byli jednak tego dnia naprawdę dobrze dysponowani, zarówno w rzutach z dalekiego dystansu jak i akcjach rozgrywanych blisko obręczy. Do przerwy siedemnaście punktów na plusie, trzecia kwarta to jeszcze próba nawiązania walki przez młodą ambitną ekipę z Dąbrowy Górniczej ale ostatnie 10 minut już zdecydowanie pod dyktando Wawelskich Smoków i efektowne zwycięstwo.

Chciałoby się widzieć moich chłopaków zawsze w takiej dyspozycji. Nie zagrali meczu bez błędów, ale mam tu na myśli styl i cechy wolicjonalne jakie zaprezentowali. Marzy mi się żeby w taki sposób rozgrywali pozostałe mecze jakie są przed nami. Oczywiście będą się zdarzały nam porażki, słabsza dyspozycja i jest to nieuniknione. Natomiast dziś grali tak jak tego od nich oczekuję i mam nadzieję, że utrzymają kurs zarówno podczas pracy treningowej jak i zawodów ligowych. Znowu kibice dopisali, już kolejny raz było sporo osób. Cieszy to drużynę i mnie, chłopaki lubią grać przy licznej widowni. A nowa tradycja? Super pomysł, bo tylko tak możemy podziękować ludziom, którzy są z nami na dobre i złe. Miłym gestem i dobrą grą. Podsumował zawody trener Piotr Piecuch.

 

TS Wisła Kraków - MKS II Dąbrowa Górnicza 100:70 (29:18, 25:19, 21:21, 25:12)

 

Fotogaleria