Charakter! Najważniejsza wartość w chwilach słabości

Bardzo ważne zwycięstwo odniosła drugoligowa drużyna koszykarzy w sobotni wieczór (02.12.2017) w Rzeszowie.

Miejscowe SKK jest drużyną, która wszystkie zwycięstwa w ligowych rozgrywkach odniosła na własnym parkiecie mając między innymi na rozkładzie zespół z Rudy Śląskiej przyjeżdżający na Podkarpacie tuż po sensacyjnym tryumfie nad liderem z ulicy Piastowskiej. Rozpoczęło się od 6:0 i od początku było widać, że to będzie piekielnie trudny mecz dla gości z Krakowa. W drugiej kwarcie udało się Wiślakom wyjść na ośmiopunktowe prowadzenie, co z tego skoro dosłownie 3 minuty przestoju spowodowało, że na przerwę gospodarze schodzili z prowadzeniem 36:32. Tuz po rozpoczęciu drugiej połowy pierwsze punkty znowu zdobyli gospodarze, ale kolejne minuty należał do Wisły, która wyszła na kilkopunktowe prowadzenie i utrzymywała je do ostatnich minut czwartej kwarty. Gospodarze nie zamierzali się poddawać i bardzo ambitne walczyli do końca, rzutem przez ręce w ostatnich sekundach meczu doprowadzając do dogrywki. Na szczęście w dodatkowych pięciu minutach bardzo mądrze i konsekwentnie zarówno w ataku jak i w obronie zagrał zespół Wisły i to on mógł się cieszyć z końcowego zwycięstwa.

Nasi kibice towarzyszący nam tradycyjnie na wyjazdowym pojedynku kręcili trochę nosem utyskując na poziom i styl zaprezentowany przez mój zespół i poniekąd przyznaje im rację. Graliśmy w tym sezonie wiele dużo lepszych nawet przegranych spotkań, ale akurat dziś będę bronił moich chłopaków. Kontuzje, choroby oraz dołek, w jaki niewątpliwie wpadła moja drużyna każe mi postawić to zwycięstwo bardzo wysoko w kontekście dotychczasowych wyników osiągniętych w tym sezonie. Prawdziwy charakter oraz wartość drużyny poznaje się nie w meczach, kiedy wszystko się udaje, ale w pojedynkach, kiedy wszystko idzie jak po grudzie a pomimo tego udaje się pokonać własne słabości i zwyciężyć. Tak było dzisiaj i jestem z chłopaków bardzo dumny. Przed nami bardzo ważne pojedynki na własnym parkiecie z Cracovią oraz Rybnikiem i teraz musimy zrobić wszystko żeby przygotować się do nich a przede wszystkim wrócić na poziom prezentowany przez nas we wcześniejszych meczach. Wiem, że chłopaki zrobią wszystko, żeby sobie i kibicom sprawić dobry nastrój przed przerwą na Święta i Nowy Rok -zakończył podsumowanie trener Piotr Piecuch

 

SKK Rzeszów - TS Wisła Kraków 75:80 (16:17, 20:15, 17:25, 16:12, dog. 6:11)

 

fototogaleria