Kto dziś wygrał? - Wisła! Kto?- Wisła! Wisła! Wisła!

Derby to wydarzenie, o którym długo się jeszcze rozmawia i przeprowadza analizę niezależnie od tego, w jakiej dyscyplinie i kategorii wiekowej mają one miejsce.

fotogaleria

Czy są to najmłodsi czy najstarsi adepci piłki nożnej, koszykówki i jakiejkolwiek innej dyscypliny zawsze wyzwalają bardzo duże emocje, niestety nie zawsze tylko sportowe.  Potwierdzenie tej tezy mieliśmy wczoraj podczas piłkarskich derbów i bardzo niebezpiecznych niemających nic wspólnego ze sportem zachowań kibiców gospodarzy wieczornego meczu. Z kolei, praktycznie o tej samej godzinie, ale po drugiej stronie Błoń przy Reymonta odbyły się drugoligowe koszykarskie derby gdzie zawodnicy a przede wszystkim kibice pomimo stawki oraz rangi meczu potrafili w sportowej i kulturalnej atmosferze obserwować zmagania zawodników na parkiecie. Mecz zaczął się od prowadzenia Cracovii i dopiero pod koniec kwarty udało się najpierw wyrównać stan rywalizacji a następnie wyjść na skromne prowadzenie. Druga kwarta to popis Smoków - agresywna obrona, przechwyty, szybkie ataki oraz rzuty z dalekiego dystansu dały na koniec pierwszej połowy prowadzenie różnicą 18 punktów. Ale derby to derby i pokazał to zespół gości, który przycisnął mocno w obronie w trzeciej kwarcie, tak mocno, że wynik zaczął topnieć w oczach a trener Piecuch zmuszony był poprosić o przerwę w grze. Na szczęście zawodnicy gospodarzy szybko wrócili do swojego rytmu oraz sposobu gry i w ostatnich dziesięciu minutach znowu panowali nad wydarzeniami na parkiecie odnosząc pewne i przekonujące zwycięstwo.

Pewnie, że zwycięstwo w meczu derbowym smakuje podwójnie, ale my trenerzy i nasi zawodnicy mają marzenie i cel na ten sezon, do którego konsekwentnie zmierzamy. Ten mecz był bez wątpienia bardzo ważny, ale równie ważne będą mecze następne, bo poziom tej grupy jest naprawdę bardzo wyrównany i jedna porażka może zepchnąć nas na miejsce zagrażające koniecznością walki po raz kolejny z rzędu o utrzymanie. Zagraliśmy dziś dwie bardzo dobre kwart (II.IV) jedną przeciętną (I) i jedną słabą (III). Na niebędący w pełnym składzie zespół Cracovii to wystarczyło, ale musimy pracować nad tym żeby nasza gra wyglądała równo przez cały czas trwania zawodów i mieliśmy już w tym sezonie takie mecze. Gratuluję chłopakom, bo naprawdę podeszli do dzisiejszych derbów bardzo skoncentrowani i zmotywowani. To były ciekawe i stojące na niezłym poziomie zawody, jednak ja już myślami jestem przy niedzielnym arcyważnym dla nas meczu z drużyną MKS-u Rybnik. Ciągle pamiętam o marzeniu i celu, jaki sobie wspólnie postawiliśmy. Jakim? nie powiem, ale wierzę, że praca, jaką wykonują moi zawodnicy sprawi, że uda się nam to, czego pragniemy. Jestem pod wrażeniem zachowania i atmosfery, jaka panowała podczas meczu na trybunach. To jest sport, wygrywa lepszy i lepiej dysponowany w danym dniu a kibice są ze swoją drużyną na dobre i na złe. W imieniu swoim i Drużyny dziękujemy za sportowy i kulturalny doping oraz wsparcie! - podsumował derby Piotr Piecuch

 

TS Wisła Kraków-Cracovia 1906 Szkoła Gortata 82:64 (23:18,25:12,11:16,23:18)

 

fotogaleria