Walka, walka, walka

Prawie równo rok temu II ligowy zespół Wisły jechał do Bielska po wydawało się pewne zwycięstwo a zakończyło się srogim laniem i meczem, w którym Wawelskie Smoki nie miały nic do powiedzenia, zresztą rewanż u siebie też zakończył się porażką.

W sobotę (13.10) na parkiet wybiegła ta sama drużyna, jednak zdecydowanie lepiej mentalnie przygotowana do zawodów. Pomimo dobrego otwarcia gospodarzy, jak we wszystkich dotychczasowych meczach obecnego sezonu, goście z Krakowa przetrzymali spokojnie ich szturm i zaczęli systematycznie odrabiać straty, choć trzeba od razu powiedzieć, że każdy zdobyty punkt kosztował ich mnóstwo wysiłku, bo nie chciało nic wpadać do kosza. Bardzo silna broń zespołu z Krakowa, czyli rzuty trzypunktowe w sobotni wieczór pomimo dogodnych i otwartych pozycji były jak strzały ślepakami. Pomimo tego drużyna prowadzona przez swojego kapitana Jakuba Żaczka, konsekwentnie starała się dobrze bronić i szukać okazji do zdobywania punktów z "pomalowanego"; i ewentualnie rzutami wolnymi. Pierwsza połowa zakończyła się remisowo, druga toczyła się z minimalnym prowadzeniem Wisły, które maksymalnie wynosiło 5 oczek. W połowie czwartej kwarty gospodarze wyszli na cztero punktowe prowadzenie, ale Wisła po czasie jeszcze mocniej zwarła szyki obronne i po dobrze rozegranych ostatnich akcjach meczu odniosła zasłużone zwycięstwo.

Nie sztuką wygrać jak idzie tak jak tydzień temu z Tarnowem, sztuką jest wywalczyć zwycięstwo, kiedy nie idzie w ataku, nic nie chce wpadać do kosza a hala jest wyjątkowo niewygodna. Moja drużyna pokazała dziś charakter a Kuba Żaczek jak na kapitana przystało trzymał zespół w ryzach i pchał do walki przez 40 minut. Jak to mówią lepiej brzydko wygrać niż ładnie przegrać i dziś chłopaki, pomimo, że nie grali wybitnych zawodów zasługują na pochwałę. Takie zwycięstwa budują drużynę i pokazują, że walką i zaangażowaniem można w tej lidze wygrać wiele meczów. Gratulacje! - podsumował mecz Piotr Piecuch

 

DASS Basket Bielsko Biała - TS Wisła Kraków 50:56 (21:14, 9:16, 7:12, 13:14)

 

fotogaleria