Dwie różne połowy

Drużyna Kadetów B podejmowała w sobotnie(10.10) południe faworyzowany zespół UKS Regis Wieliczka.

Pierwsza połowa meczu bardzo wyrównana, choć obie ekipy raziły wyjątkową nie skutecznością pomimo dogodnych pozycji rzutowych. Wisła, choć skazywana na bardzo wysoką porażkę pokazała kilka naprawdę fajnych akcji i zanosiło się na bardzo wyrównany pojedynek aż do końca zawodów. Niestety po przerwie wróciły stare demony i szereg błędów w ataku i obronie spowodowało, że zespół z Wieliczki wygrał ostatecznie mecz, jednak w porównaniu z poprzednimi potyczkami pomiędzy tymi ekipami widać już coraz mniejszy dystans i to musi cieszyć.

Już mówiłem, że trzeba tym chłopakom dać czas na spokojną pracę z trenerem Krzysztofikiem. Postawił na nauczanie od podstaw i doskonalenie fundamentów a to wymaga żmudnego i długiego procesu ciężkiej pracy na treningach. Cierpliwość, praca, mecze i tak w kółko i kółko. Innego sposobu nie ma. Najważniejsze, że chłopcy są świadomi tego, że tylko w taki sposób mogą czynić postępy, więc jestem optymistą - podsumowuje wyniki zespołu koordynator sekcji.

 

TS Wisła Kraków - UKS Regis Wieliczka 44:81 (11:15, 10:11, 10:29, 13:26)